EVELINA
„Rób, co chcesz, będę tu na zewnątrz na ciebie czekał”.
To były słowa, które wypowiedział kilka nocy temu, kiedy zaniósł mnie do łazienki, bym mogła opróżnić pęcherz.
Wydawało się, że z braćmi jest coś nie tak. Nie potrafiłam wskazać, co to dokładnie było. Wyglądali na odmienionych. Przez większość czasu nie używali na mnie swoich zabawek, pieprząc mnie tak delikatnie, jak tylko potrafili.
















