CASPIAN
Prawie oszaleliśmy z niepokoju, wybiegając z biura. Nie użyliśmy naszych mocy, wiedząc, że to tylko by nas opóźniło, ponieważ musielibyśmy wymazać ich wspomnienia, zanim ktokolwiek by z nich zdradził nasze tajemnice. Zwykłe pójście pieszo wydawało się w tym momencie najlepszą alternatywą.
Julianne biegła za nami, gdy skierowaliśmy się w stronę schodów. Wiedzieliśmy, że czekanie na windę za
















