– Proszę, Killian. Przepraszam. Twój króliczek przeprasza za swoje winy. Nie powtórzę już tego błędu! – płakałam, desperacko pragnąc, by ulżyli mi w bólu i dyskomforcie.
– Musimy mieć pewność, że więcej tego nie zrobisz – odparł Killian, wciąż wymierzając klapsy w mój bez wątpienia czerwony tyłek.
– Przepraszam. Już nigdy nie wyjdę z innym facetem. Będę taką maskotką, jaką chcecie. Przysięgam, nig
















