Elena Vázquez
Leżałam na łóżku, błagając.
– Proszę, nie rób tego, Varo. Proszę. – Znowu zaczęłam płakać.
– Wiesz, że zawsze uwielbiałem, kiedy błagałaś. Zrób to jeszcze raz, maleńka. – Oblizał wargi i odchylił głowę do tyłu.
Zacisnęłam mocno powieki i płakałam jeszcze bardziej. Varo to nie obchodziło. To ohydne, pozbawione duszy stworzenie miało mnie głęboko w dupie i, szczerze mówiąc, nie jestem
















