Vittorio Del Carlo
„Wiesz”, zacząłem. „To nie była najgorsza rzecz, do jakiej zmusił mnie mój ojciec. Praktycznie wymusił na mnie to życie”.
Mruga raz i drugi, rozchylając wargi. „Jak to? Przecież nie zabiłby cię, gdybyś nie został szefem mafii”.
„Och, zrobiłby to, i do tego czerpałby z tego przyjemność”, mruknąłem.
Jej mina rzednie, a jej ramię znów ociera się o moje. „Czy kiedykolwiek próbowałeś
















