Vittorio Del Carlo
Moja stopa dociska gaz, jadąc tak szybko, jak to tylko możliwe. Wolną od kierownicy ręką chwytam telefon i tym razem przeglądam nagrania z kamer z wnętrza domu. Żołądek podchodzi mi do gardła na widok Silvio wyciągającego broń i celującego prosto w Elenę.
„Diego, ty pieprzony idioto!”
Ledwo mam szansę wyrwać kluczyki ze stacyjki, gdy wybiegam z samochodu, a Diego jest tuż obok m
















