Vittorio Del Carlo
– Dokąd ją przenieść? – zapytałem Diego, zdezorientowany.
– O czym ty mówisz?
Wytatuowana dłoń Diego przemyka w powietrzu. – W miejsce, które nie jest tą śmiertelną pułapką. Myśleliśmy, że we dwóch będzie nam łatwiej ją chronić, ale zbyt wielu ludzi wie, że tu mieszkamy, i to miejsce staje się bardzo łatwe do namierzenia.
Chcę, żebyśmy przenieśli ją gdzieś, gdzie jest prywatnie,
















