Vittorio Del Carlo
Powoli podszedłem do blatu. Elena przerzuciła swoje ciemnobrązowe włosy przez ramię i rzuciła mi jedno spojrzenie. Odepchnęła się od wyspy kuchennej, a moje oczy skupiły się na przodzie jej sukienki i tych ciemnych, tajemniczych oczach, oprawionych w długie, gęste rzęsy.
Jej iście anielska twarz jest tak cholernie odurzająca, że wcale nie chcę, aby trzymała się z daleka.
Odurzaj
















