Elena Vázquez
Kiedy dotarliśmy do klubu, zostaliśmy odeskortowani do sekcji VIP. Właściciel, Federico, podszedł do nas; ja i Bianca przedstawiłyśmy się, ale on już wiedział, kim jesteśmy, dzięki Diego. Daje nam najdroższą butelkę szampana na koszt firmy i mówi, że jeśli będziemy czegoś potrzebować, mamy dać mu znać.
Muzyka dudni z głośników. Jasne światło zalewa parkiet z wielkiej kuli dyskotekowe
















