Głos Antonia był jak grom z jasnego nieba.
Jego ton nie był ani zbyt głośny, ani zbyt cichy, był w sam raz, by Amalia mogła go wyraźnie usłyszeć.
Amalia gapiła się na Antonia bez ruchu, w pełnym zaskoczeniu.
Łyżeczka zatrzymała się przy jej ustach, całkowicie zapomniana w szoku.
Widząc, że Amalia jest kompletnie oszołomiona jego uwagami, Antonio uśmiechnął się.
Wkuwał dziś trochę wiedzy psychologi
















