Słysząc słowa Antonia, by nie zakładała kolczyków, Amalia obejrzała się zdziwiona, a jej usta niechcący musnęły policzek Antonia.
Amalia zawahała się. Pytanie, które chciała zadać, uwięzło jej w gardle i zapomniała, o co miała zapytać.
Gdy Amalia próbowała się odsunąć, Antonio wyciągnął rękę, przytrzymał jej policzek, pochylił się i zniżył głowę, by pocałować jej usta.
Amalia wydała z siebie cichy
















