Widząc płaczącą Florę i jej pełną żalu minę, Aleeza poczuła tak głębokie strapienie, że ledwo mogła to znieść.
Zenia, obawiając się, że Amalia może się zdenerwować, objęła ją czule, próbując podnieść ją na duchu.
– Amalio, co powiesz na to, byśmy spróbowały teraz deseru? – Zamrugała porozumiewawczo.
Wiedziała, że Amalia ma słabość do słodyczy.
Podczas dzisiejszego salonu Amalia prawie nic nie jadł
















