Antonio położył dłoń Amalii na swojej szyi.
Pod jej miękką dłonią jego jabłko Adama poruszyło się w górę i w dół.
Nagle napłynęły do niej mgliste wspomnienia.
Kiedy była pijana, z ciekawością dotykała szyi Antonia.
A potem...
– Widzisz to? Ślady zębów. – Antonio nagle zbliżył się do niej.
Odchylił lekko głowę do tyłu, przez co jego jabłko Adama wystawało jeszcze bardziej.
Widniały na nim delikatne
















