Amalia czuła rześki zapach ciała Antonia, co sprawiało, że czuła się swobodnie.
Słyszała również jego mocne bicie serca.
Głos Antonia rozbrzmiał nad jej głową. – Amalio, to co przed chwilą powiedziałem, że jest mi smutno, to był żart. Zapomniałaś? Jestem twoim mężem. Powinnaś na mnie polegać. Mogę cię wspierać. Szukasz biurowca? Mogę zaoferować ci piętro na otwarcie studia w budynku Grupy Hussain.
















