Kiedy Amalia przyzwyczaiła się nazywać go Tony, nie wydawało się to już tak trudne.
„Dobrze.” Antonio wyciągnął rękę i delikatnie dotknął policzka Amalii.
Wtedy Amalia przypomniała sobie, że wciąż jest owinięta w ręcznik.
Odsunęła się z objęć Antonio, zamierzając podnieść swoją piżamę. Jednak Antonio był szybszy, schylając się, by ją podnieść i podać jej. „Idę wziąć prysznic.”
„Okej.” Serce Amalii
















