Amalia wyrwała mu telefon, a jej głos był zimny i surowy. – Podaj hasło.
W tym momencie u boku Amalii pojawiło się dwóch potężnych ochroniarzy, jeden po lewej, drugi po prawej. Byli jak aniołowie stróże stojący przy niej, podkreślając urodę i przytłaczającą postawę Amalii.
Jednak to piękno było niczym jadowity skorpion. Im była piękniejsza, tym bardziej trująca potrafiła być!
Mężczyzna w okularach
















