Amalia miała dobry wzrok i dostrzegła Aleezę z daleka.
Na jej widok zacisnęła pięści.
Zenia chyba zauważyła, że dziewczyna zachowuje się inaczej, i powiedziała łagodnie:
– Amalio, może weźmiesz mnie pod rękę?
– Dobrze, z przyjemnością. – Amalia ujęła ramię Zenii i starała się opanować, próbując iść obok niej spokojnie.
Czas obchodził się z pięknościami łaskawie.
Było widać, że Zenia była kiedyś pi
















