Brązowa kawa ściekała mokrymi strugami z włosów Flory na jej ubranie.
Flora nigdy wcześniej nie była w takim stanie nieładu.
W tym momencie poczuła się, jakby przeniosła się w czasie do okresu, gdy miała trzy lub cztery lata.
Wtedy często dokuczano Florze i nazywano ją bękartem, ponieważ ludzie mówili, że nie ma ojca.
Każdy mógł dręczyć Florę.
Ale wtedy przyszedł Harley i ją zabrał.
Była już wysta
















