Amalia była nieco zaskoczona widokiem Antonia w tym miejscu.
Ale nie miała teraz dla niego czasu i nie obchodziło jej, co o niej pomyśli.
Amalia nie chciała ukrywać swojego prawdziwego oblicza przed Antoniem.
Nigdy nie zmieniłaby się, bez względu na to, jak Antonio by to odebrał.
Flora nie mogła powstrzymać się od ponownego płaczu.
– Amalio, wiem, że mnie nienawidzisz. Myślisz, że zajęłam twoje mi
















