Dillon zareagował błyskawicznie i natychmiast wciągnął Florę w swoje ramiona.
– Mamo, co w ciebie wstąpiło? Jak mogłaś tak uderzyć Florę?
Flora płakała w ramionach Dillona, łzy spływały jej po twarzy, ale nie mogła płakać głośno. Harley czuł, jak pęka mu serce, gdy na nią patrzył.
– Dillon, odsuń się! Zabiję tego bękarta! To córka twojego ojca i jego kochanki! Harley mnie okłamał! Ona nie jest sie
















