Po chwili rozległo się pukanie do drzwi.
Amalia myślała, że to Antonio, więc pospiesznie powiedziała: – Proszę wejść.
Drzwi się otworzyły. To nie był Antonio, lecz sekretarka.
Wzięła piękny kosz do przechowywania i powiedziała z uśmiechem: – Pani Hussain, pan Hussain poprosił, abym to pani przekazała.
Sekretarka postawiła kosz na stoliku kawowym przy sofie i uśmiechnęła się. – Już sobie pójdę.
– D
















