Serce Amalii zamarło.
Odłożyła książkę i powiedziała: – Dobrze, panie Hussain.
Antonio wyciągnął do niej rękę.
Amalia podała mu swoją dłoń i pozwoliła, by ją trzymał.
Nie mogła oprzeć się wrażeniu, że Antonio traktuje ją jak dziecko.
Z gabinetu do sypialni nie było daleko, a jednak on wciąż chciał trzymać ją za rękę.
Tak samo jak w salonie.
Trzymał ją za rękę w drodze z sofy do jadalni.
Antonio ot
















