W porównaniu z chaosem panującym w rodzinie Robertsonów, Amalia cieszyła się życiem.
Kiedy zadzwonił Harley, Amalia była na zakupach z Rosalie i Zenią.
Początkowo Antonio i Aaron chcieli zamknąć centrum handlowe dla osób postronnych, ale one odmówiły.
Centrum handlowe miało tętnić życiem.
Rosalie ujęła to jeszcze szlachetniej: „Jesteśmy uprzywilejowani. Ale jak możemy pozbawiać innych szczęścia i
















