Antonio przybliżył się do Amalii i powiedział cicho: – O czym myślisz?
Amalia poczuła jego oddech na twarzy. Cofnęła się nieco i odparła: – O niczym. Kiedy ruszamy do waszej Starej Posiadłości?
Antonio zachichotał na jej pytanie.
Miał niski, seksowny głos, a jego chichot brzmiał jeszcze bardziej uwodzicielsko.
Amalia natychmiast poczuła do niego pociąg. Zawsze miała słabość do przystojnych mężczyz
















