Clara
Pełne obaw pytanie Desmonda uderzyło we mnie dziwną mieszanką zaskoczenia i intrygi, jakby odkrył mój sekret reinkarnacji. Ale wymowa imienia „Mallory” wywołała lekki dreszcz na moich plecach, jak szept znajomości tańczący w granicach mojej świadomości. Jednak wzmianka o Clarze Vance bez wątpienia wywołałaby znacznie większy szok, wstrząs, który odbiłby się echem w moim bycie niczym trzęsien
















