Desmond
[Desmond]
Słowa zawisły w wilgotnym powietrzu komnaty.
Pocierałem namydloną szmatką smukłe ramiona Vivienne, pozwalając ciszy rozciągać się między nami. Podgrzana woda otulała nasze ciała w drewnianej balii, tworząc pogodny kokon chroniący przed chłodem kamiennych ścian. To miała być prosta, relaksująca kąpiel. Konieczność zmycia z siebie lepkiego, ciężkiego bałaganu, który zrobiliśmy na p
















