Clara
Odczułam ogromną ulgę, kiedy zobaczyłam, jak Desmond wpada przez drzwi magazynu i wbiega do środka, trzymając pochodnię w jednej dłoni. Nie tracąc czasu, podbiegł do mnie i z wprawą oraz precyzją zaczął rozwiązywać moje nadgarstki, przecinając sznur, który trzymał mnie w niewoli.
Zanim w ogóle miał szansę rozwiązać węzeł uwięziający moje stopy, przeciągłe objęcie było sposobem, jaki znalazła
















