Clara
Wiłam się na masywnym, okrytym aksamitem materacu, gdy ognisty, ekspercki język Desmonda żarliwie badał moje intymne fałdy. Był nieustępliwy, jak człowiek opętany jednym tylko celem – zniszczenia moich zmysłów. Byłam głęboko zdumiona jego niesamowitym mistrzostwem. Jak szlachcic z siedemnastego wieku – surowej, religijnej epoki, w której mężczyźni prawdopodobnie wierzyli, że przyjemność seks
















