Clara
Weszłam do łazienki i podeszłam do nich obu. Martha stała na straży z utkwionym wzrokiem; nic nie uchodziło jej uwadze. Podczas gdy ona mnie obserwowała, po drugiej stronie, obok rustykalnej umywalki, Celia mruczała pod nosem, próbując bezskutecznie usunąć tę fioletową plamę pod bieżącą wodą z kranu. Nie był to jednak kran z kurkiem, jako że znajdowałam się sto lat przed czasem ich pierwszeg
















