Vivienne
Siedząc na kolanach Desmonda, czułam mieszaninę radości i niepokoju na myśl o tym, że znów jest tak blisko mnie; wreszcie najgorsze minęło. Pragnęłam ponad wszystko poznać finał tej historii. Ale nagle to wyznanie wstrząsnęło moimi emocjami, na moment kompletnie mnie druzgocąc: planował mnie porwać. Dlaczego on?
W gardle urosła mi gula, a dziwne uczucie całkowicie mnie obezwładniło. Zdoła
















