Desmond
Kiedy obudziłem się przed Vivienne, poczułem mieszankę radości i satysfakcji. Gdy wstawałem z łóżka, uśmiech wykrzywił moje wargi na widok jej leżącej w tej samej pozycji, w której zasnęła. Nawet nie opuściłem jeszcze sypialni, a już tęskniłem za piękną blondynką, która uczyniła mój dzień lepszym. Westchnąłem; moje oczy niechętnie się z nią żegnały, nawet jeśli tylko na kilka godzin.
Bez w
















