Clara
Nie mogłam tak po prostu zadowolić się, biorąc jego wzwód do ust, gdy spał; czymże to różniłoby się od gwałtu? Chociaż on nie zawahałby się ani chwili, by pieścić mnie ustami, gdyby zastał mnie w dogodnej pozie.
Kiedy usłyszałam jego ciężki oddech, miałam pewność, że Desmond zasnął. Musiał już błądzić w swoich zboczonych snach, bo w końcu jakie sny, jeśli nie erotyczne, mogły go nawiedzać? W
















