Desmond
– Co się tu dzieje? – zapytał Kaelen, zbliżając się do nas obojga. – Czy to, co właśnie widziałem, jest prawdziwe? Czy to naprawdę książę?
– Nie mów mu jeszcze o La Garrotxa, Vivienne. Przeanalizujmy najpierw ucieczkę, proszę – mruknąłem do mojej narzeczonej, zanim podszedł do nas żołnierz.
Skinęła głową, rozumiejąc moją prośbę, a Kaelen w końcu wszedł po schodach i się z nami przywitał.
–
















