Desmond
Nieprzyjemny zapach unoszący się w powietrzu piwnicy, oświetlonej jedynie migoczącymi świecami, był naprawdę drażniący. Jednak tym, co naprawdę mnie zaniepokoiło, nie był smród, ale cienki głos, który prześlizgnął się za moimi plecami jak jadowity wąż. Powoli się odwróciłem, ciekaw, kim jest ów tajemniczy gość, który wyłonił się z najgłębszych cieni w rogu pomieszczenia. Ku mojemu zaskocze
















