Clara
Około drugiej po południu rozległo się pukanie do drzwi, raz, drugi, trzeci. Martha, która stała obok mnie, rozprawiając o swoich dawnych miłościach, wstała z drewnianego fotela i stanęła przodem do mnie. Przy ostatnim stuknięciu w drewnianą powierzchnię poczułam lekkie ukłucie w brzuchu; moje serce biło jak szalone, odkąd Desmond wyruszył na poszukiwanie moich oprawców gdzieś w piwnicy bibl
















