Clara
Przez kilka sekund czułam się uwięziona w wyrazistym spojrzeniu Desmonda. Książę pozostawał w defensywie, jedynie gapiąc się na mnie. Jakby za chwilę miał mi wyjawić największy sekret swojego życia. Lecz czymkolwiek było to, co chciał mi powiedzieć, skończyło się jedynie na zamyślonym westchnieniu, które wkrótce rozproszyło się niczym lekka poranna bryza.
Rozciągnął usta w majestatycznym uśm
















