Vivienne
Dwa dni przed śmiercią króla.
W mroźnym świcie, który ciągnął się nieubłaganie, znaleźliśmy się wyczerpani i całkowicie nadzy w naszej przytulnej sypialni. Desmond, dzięki swoim wyjątkowym umiejętnościom, sprawił mi podwójną rozkosz w niespełna dwie godziny tej nieustępliwej zimowej nocy. Gdy ogrzewaliśmy się pod osłoną prześcieradła, szlachcic uśmiechnął się z satysfakcją i delikatnie po
















