Desmond
Upatrzył sobie pozycję za mną tak, że jego dyszenie tuż przy mojej szyi przeszkadzało mi bardziej niż nieustanne kapanie wody.
– Mógłbyś się trochę ode mnie odsunąć? Nie jestem oblany miodem, a ty nie jesteś pszczołą – poprosiłem, próbując go odepchnąć.
– Oczywiście! Ale powiedz mi, co widzisz po drugiej stronie? – zapytał z ciekawością.
– Uchylone drzwi i słabe światło lampy – odpowiedzia
















