Clara
Nagle obraz cyganki ostrzegającej mnie, bym uważała na Desmonda, wyrwał mnie z chwili skupienia. Co miałam począć z tym ostrzeżeniem, które zresztą uważałam za głupotę? Odkąd opuściliśmy rezydencję, zauważyłam drastyczną zmianę w obliczu księcia. Oczywiście wolę mu wierzyć, nie sądzę, by zamierzał mnie skrzywdzić czy wyrządzić mi jakąś krzywdę, ale czuję, że pod tym uśmiechem wciąż kryje się
















