POV: HAZEL
Sześć spokojnych, produktywnych miesięcy minęło, odkąd po raz pierwszy przybyłam do Szwajcarii, a moje życie w końcu weszło w gładki, kojący rytm. Ostre, poszarpane krawędzie mojego niedawnego złamanego serca stępiły się, zastąpione przez miarowy szum mojej codziennej rutyny i uspokajający ciężar rosnącego brzucha. Moja więź z moją mentorką, Eleanor, pogłębiła się w tym czasie tak mocno
















