DECLAN
Sprawy potoczyły się lepiej, niż się spodziewałem. Kiedy zatrzymałem samochód w bezpiecznej odległości, odwróciłem się do Hazel z troską wypisaną na twarzy. – Wszystko w porządku? – zapytałem cicho, wyciągając rękę, by dotknąć jej dłoni.
Oblizała nerwowo wargi, wbijając wzrok w swoje drżące dłonie. – Nic mi nie jest – odpowiedziała nieprzekonująco, ale widziałem ból ukryty pod jej fasadą.
D
















