HAZEL
Gdy tylko Trent otworzył drzwi i wszedł do środka, wiedziałam, że za chwilę wdamy się w kolejną kłótnię.
Declan przenosił wzrok to na mnie, to na Trenta. „Czyż nie mówiłem ci, że nie życzę sobie go spotykać, kiedy przyjeżdżam spędzić czas z moimi dziećmi?”
„To mój dom, nie możesz mi mówić, kto może w nim przebywać, a kto ma wyjść, kiedy masz kaprys przyjechać”. Westchnęłam i odwróciłam się d
















