HAZEL
Postanowiłam na weekend oderwać się od pracy, bo cóż, jestem człowiekiem i też potrzebuję trochę wolnego czasu. Więc wtuliliśmy się w siebie z Trentem na kanapie, otuleni ciepłym kocem, z miską popcornu, i rozsiedliśmy się, żeby obejrzeć romantyczny film, który wybrałam. Wydawało się jednak, że Trent w ogóle nie czuł tego klimatu. Bardziej pochłaniał go telefon niż fabuła.
Drażniąc się z nim
















