VANESSA
Nareszcie nadszedł dzień, w którym miałam przyjąć nazwisko pani Vance. Kto by pomyślał, że po tym, jak Hazel wróciła do życia Declana, taki kamień milowy będzie w ogóle do osiągnięcia?
Choć nie był to huczny ślub, jaki sobie wyobrażałam, co to miało za znaczenie? Koniec końców, dostawałam to, czego chciałam – Declana.
Wchodząc do sali, ubrana w prostą, lecz oszałamiającą białą suknię, któr
















