DECLAN
Byłem w moim domowym biurze, zajmując się pracą, którą sekretarka przesłała mi mailem, kiedy drzwi otworzyły się i wszedł Dante. Opadł na kanapę i westchnął ze zmęczeniem. "Nie słyszałeś, jak dzwoniłem do drzwi?"
Nie odrywając wzroku od laptopa, udzieliłem mu trafnej odpowiedzi. "Nie bez powodu dałem ci kod do drzwi. Chyba nie oczekujesz, że rzucę pracę tylko po to, żeby ci otworzyć."
"Więc
















