HAZEL
Atmosfera zgęstniała, gdy głos Olivera przeciął ciszę, sprawiając, że oboje zamarliśmy w bezruchu. Nagle dotarło do mnie, że podczas burzliwej kłótni z Declanem kompletnie straciłam poczucie czasu. Rzucając Declanowi szybkie spojrzenie, przeniosłam uwagę na pytanie Olivera.
"On nie krzyczy na mamusię, kochanie," uspokoiłam go łagodnie, podnosząc się z sofy i dając mu znak, żeby zbiegł po sch
















