DECLAN
Twarz Hazel straciła kolory na moich oczach, ale byłem zbyt zszokowany, by w pełni to pojąć. Odwróciłem się do Dantego, w milczeniu szukając potwierdzenia, że nie tylko ja byłem świadkiem tej nagłej zmiany.
„Czy te dzieciaki, które odebrałaś ze szkoły, są twoje?” wyrzuciłem z siebie, a mój wzrok przeniósł się z powrotem na samochód. „Właściwie, wycofuję to. Czy mogą być moje?”
Dezorientacja
















