POV: DECLAN
Gdy wkraczaliśmy pewnie do wystawnej, bogato udekorowanej sali recepcyjnej z Vanessą bezpiecznie uczepioną mojego ramienia, zalały nas błyski fleszy aparatów i cichy szum klasycznej muzyki smyczkowej. Miała na sobie oszałamiającą, długą do ziemi ciemną suknię, która idealnie przylegała do jej sylwetki, udowadniając po raz kolejny, że doskonale wie, jak poruszać się na tych imprezach wy
















