HAZEL
Delikatny dotyk promieni słonecznych wpadających przez okno wyrwał mnie ze snu. Odwracając się w lewo, ujrzałam Declana pogrążonego w głębokim śnie, a jego dłoń spoczywała lekko na mojej talii.
Nie mogłam powstrzymać się od podziwiania jego przystojnych rysów. Jak jeden człowiek mógł być tak oszałamiający? Jego idealnie zarysowany nos i te długie rzęsy, których można było mu tylko pozazdrośc
















