HAZEL
Kiedy mijały dni bez żadnych wieści o uwolnieniu Declana, wiedziałam, że muszę go odwiedzić. Ponieważ weekend oferował dogodniejszy termin, postanowiłam zabrać dzieci ze sobą, mimo że dla tej podróży musiałam poświęcić ich zajęcia pozalekcyjne.
Rezerwując nocny lot, wyruszyliśmy w podróż.
Po przylocie spędziliśmy noc u Chloe, a następnego ranka udałam się do aresztu, by zobaczyć się z Declan
















